Młodszy aspirant Kacper Śliwa z Wydziału Techniki Kryminalistycznej Komendy Miejskiej Policji w Łodzi, będąc na urlopie, udzielił pomocy mężczyźnie, który stracił przytomność za kierownicą. Policjant zareagował natychmiast, zatrzymując poruszający się pojazd i wspólnie ze świadkiem wyciągnął 54-letniego kierowcę z auta. Mężczyzna został przetransportowany do szpitala, co podkreśla znaczenie czujności świadków i szybkiej reakcji w przypadkach zagrożenia życia.
Do incydentu doszło 20 lipca 2026 roku około godziny 20:00, gdy dyżurny Komendy Powiatowej Policji w Pabianicach wezwał funkcjonariuszy do interwencji na ulicy Grota Roweckiego. Centrum Powiadamiania Ratunkowego informowało o kierowcy Opla, który źle się poczuł i potrzebował natychmiastowej pomocy medycznej.
Na miejscu zdarzenia policjanci zastali 36-letniego zgłaszającego oraz Kacpra Śliwę, który wówczas był poza służbą. Policjant zauważył auto, które toczyło się samo po jezdni, podbiegł doń i zablokował je. Razem z zgłaszającym wydobyli kierującego, który przed otrzymaniem pomocy medycznej został zbadany alkomatem – okazało się, że był trzeźwy, jednak miał problemy z odpowiadaniem na pytania i nie pamiętał swoich danych osobowych. Funkcjonariusze skontaktowali się z żoną mężczyzny, a sam 54-latek zgodnie z decyzją medyków trafił do szpitala.
Postawa 36-letniego zgłaszającego oraz policjanta, który w czasie wolnym od pracy wykazał się empatią i gotowością do działania, zasługuje na szczególne uznanie. Szybka reakcja Śliwy pomogła uniknąć poważnych komplikacji zdrowotnych.
Incydent ten podkreśla znaczenie czujności świadków oraz natychmiastowej reakcji w sytuacjach potencjalnie niebezpiecznych. Osoby spostrzegające nagłe pogorszenie stanu zdrowia u kierowców powinny jak najszybciej powiadomić służby ratunkowe i, jeśli to możliwe, podjąć działania minimalizujące zagrożenie.

