Policyjna służba potrafi zaskoczyć w każdej chwili, a funkcjonariusze ustawicznie mierzą się z różnorodnymi wyzwaniami. Ostatnia interwencja dotyczyła pilnej pomocy mężczyźnie, którego wołanie o pomoc usłyszeli podczas patrolu.
25 lipca 2026 roku sierżant sztabowy Mateusz Łasoń i starszy posterunkowy Damian Barański z Ogniwa Patrolowo-Interwencyjnego Wydziału Prewencji Komendy Powiatowej Policji w Radomsku zabezpieczali wydarzenie w Kamieńsku. Podczas patrolu rejonu ulicy Sportowej usłyszeli wołanie o pomoc dochodzące z pobliskiego terenu zielonego.
Funkcjonariusze natychmiast podbiegli do źródła dźwięku, gdzie w zaroślach znaleźli leżącego mężczyznę. Mężczyzna poinformował ich, że choruje na cukrzycę, nie ma przy sobie leków, a jego stan się pogarsza.
Nie było czasu na zwłokę. Jeden z policjantów pozostał przy mężczyźnie, czuwając nad jego stanem, a drugi udał się do radiowozu po cukierki. Mundurowi zdawali sobie sprawę, że w przypadku niskiego poziomu cukru, podanie słodkiego może być kluczowe. Równocześnie wezwano zespół ratownictwa medycznego. Do momentu przyjazdu medyków, policjanci pozostali przy 54-latku i przekazali go następnie pod ich opiekę.
Codzienna służba policjantów obejmuje nie tylko reagowanie na przestępstwa, ale także gotowość niesienia pomocy w sytuacjach zagrożenia życia lub zdrowia. Ta interwencja podkreśla znaczenie skuteczności, empatii oraz opanowania w pracy policjantów.

