36-letni mieszkaniec Sieradza może spędzić w więzieniu nawet 10 lat po tym, jak usiłował włamać się do pojazdu na parkingu w centrum miasta. Policjanci z wydziału kryminalnego szybko ustalili jego tożsamość i zatrzymali go kilka godzin po zdarzeniu. Łączna wartość strat wyniosła 10.000 złotych.
17 maja 2026 roku dyżurny policji otrzymał zgłoszenie o próbie włamania do samochodu na ulicy Polnej w Sieradzu. Sprawca, wykorzystując metalowy łom, uszkodził tylną klapę bagażnika, drzwi oraz szybę, próbując ukraść znajdujące się wewnątrz przedmioty. Po zgłoszeniu, policjanci wydziału kryminalnego natychmiast przystąpili do działania. Zebrali dowody, w tym nagrania z monitoringu w okolicy. Dzięki analizie materiałów oraz znajomości środowiska, szybko ustalili, że sprawcą jest 36-letni Sieradzanin, znany z wcześniejszych problemów z prawem. Funkcjonariusze udali się do jego miejsca zamieszkania, gdzie zastali go w piwnicy bloku. Mężczyzna był zaskoczony obecnością policjantów, a podczas rozmowy przyznał się do włamania. Został zatrzymany i umieszczony w areszcie policyjnym. Usłyszał zarzut usiłowania włamania do samochodu, co może skutkować karą do 10 lat pozbawienia wolności.

