Radomszczańscy policjanci prowadzili pościg za kierowcą samochodu osobowego, który rażąco łamał przepisy ruchu drogowego, stwarzając poważne zagrożenie dla bezpieczeństwa. Mężczyzna miał aktywny sądowy zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych.
Incydent miał miejsce w nocy z 7 na 8 maja 2026 roku. Policjanci z patrolu interwencyjnego zwrócili uwagę na pojazd, który jechał jedną z głównych ulic Radomska, nie trzymając prawidłowego toru jazdy. Funkcjonariusze podjęli próbę zatrzymania samochodu, używając sygnałów świetlnych i dźwiękowych. Kierujący Skodą zignorował polecenia i gwałtownie przyspieszył, próbując uciec. Policjanci natychmiast poinformowali dyżurnego o rozpoczętym pościgu. Podczas ucieczki kierowca wielokrotnie łamał przepisy ruchu drogowego, przekraczając dozwoloną prędkość, wykonując niebezpieczne manewry oraz przejeżdżając przez torowisko na czerwonym świetle, narażając pasażerów na niebezpieczeństwo. Pościg zakończył się w pobliżu cieku wodnego zasilającego rzekę Wartę, gdzie kierujący Skodą stracił kontrolę nad pojazdem i wpadł do wody. W samochodzie znajdowały się cztery osoby. Policjanci natychmiast przystąpili do akcji ratunkowej, wchodząc do wody i ewakuując osoby z pojazdu. Dzięki ich szybkiej i profesjonalnej reakcji wszystkie osoby zostały uratowane. Nikt nie potrzebował pomocy medycznej. Ustalono, że za kierownicą Skody siedział 24-letni mężczyzna z Radomska, a pozostali pasażerowie mieli od 17 do 18 lat. Wszyscy są mieszkańcami powiatu radomszczańskiego. Kierowca posiadał orzeczony przez sąd czynny zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych. Zarówno kierowca, jak i pasażerowie znani są lokalnym policjantom. Sprawca zdarzenia został umieszczony w policyjnej celi, a jego nieodpowiedzialne zachowanie będzie miało konsekwencje prawne, w tym karę do 5 lat pozbawienia wolności oraz grzywnę, a także wieloletni zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych.
Policjanci przypominają, że niezatrzymanie się do kontroli drogowej stanowi przestępstwo, a każde nieodpowiedzialne zachowanie na drodze może doprowadzić do tragedii i stwarzać realne zagrożenie dla życia i zdrowia innych uczestników ruchu drogowego.

